January 2010
45 posts
Kolejny dobry dzień. Dużo się prostuje. Nawet zdjęcia jakieś takie lekkie były. Wszystko zostało powiedziane i chyba dobrze. Spokój, szkoda ze pojutrze egzamin.
Jan 31st
Świat. →
Jan 30th
Jan 30th
Jan 26th
1 note
Oessu jaki dzień, znowu zapierdalam jak mały motorek. Przez te studia człowiek się rozleniwia i jakies 6 godzin ciągłem aktywności umysłowo/zawodowej wydaje się być osiągnięciem na miarę zdobycia Czomolungmy. Mrrrau wreszcie robię!
Jan 25th
Ice-cold
Every month there is a day when everything seems to be so easy. Life gets non-problematic if one can utterly focus on mundane activities. Long, two-hour wander through empty fields right next to my home. My dog is really dog-tired. I never felt such an energy, such a call to go further. One step, one hundred meters, half an hour, but still further form home, problems, unpacked shopping, mess in...
Jan 24th
Leze wiec na środku pokoju licząc że wszystko samo z siebie się ułoży. Aktualnie właśnie ta postawa wydaje mi się najbardziej właściwa. Normalnie polałbym gdzieś. Chociażby na piwo ale temperatura ciepłego piwa przyniesionego właśnie ze sklepu upewnia mnie że jest zbyt zimno na cokolwiek. Ze spacerami włącznie. Godzina z psem za miastem utwierdziła mnie tylko w tym przekonaniu.
Jan 23rd
1985 i rejs dookoła świata. →
To jest właśnie problem ludzi, którzy myślą, że są podróżnikami. Jadą do Paryża i robią zdjęcie: ja i wieża Eiffla. A ja po prostu chciałam pobyć raczej wśród ludzi, poczuć, jak żyją, jakie mają problemy. Wiecie, że na wyspach Oceanii większość ludzi przez całe życie nie oddala się od domu na więcej niż kilka kilometrów? Hodują świnki, za które kupują żony, żyją, mnożą się i umierają. Nie umieją...
Jan 20th
Do piekła idzie się nie za to, co się zrobiło, ale za to, na co zabrakło odwagi.
Jan 20th
No kuuuuuuurwa. Jeszcze mi się do tego wzmacniacz spalił. Ja pierdoooooolęęęę. Kurwa noooo. I jutro musze jakoś z rana jechać zawieźć do specjalista. A niech to chuj.
Jan 19th
Jan 19th
Dlaczego kiedy chce przebiec kilometr, dwa zaraz dostaję zadyszki a kiedy pływam to mogę tak bez końca?
Jan 19th
Jan 19th
Zawsze kiedy mam taką noc pełną niepokoju rano wstaje słońce. 7.15 wskakuję do wody. Energia. Dzisiaj czuję, że powinienem mieszkać nad morzem. Powinienem budzić się i płynąć kilka kilometrów przełamując fale. Dziś świeci słońce, chyba mogę wszystko.
Jan 19th
Jan 18th
Jan 18th
Tutaj! →
Fajne dziwne nietypowe hamerykańskie żarcie. Oni mają dziwną kuchnię, filmy fajne bardzo. Takie luźne mega. Szczegolnie po Julie & Julia.
Jan 18th
Jesu jakie fajne.
Jan 18th
Boję się otwierać okna.
Dotyk elektryzuje. Wieczorami gra muzyka i w kominku mamy ogień. Jest nadzwyczaj spokojnie, mimo, że za oknami zamieć.
Jan 17th
30km 30km/h. Przyjemny trip w sobotę wieczorem.
Jan 16th
W dymie papierosowym są odpowiedzi na wszystkie pytania.
Jan 16th
Wooow muzycznie. →
Jan 16th
Jan 16th
Mierzę mieszkanie w kablach drukarkowych. Abstrakt.
Jan 13th
Life just happens, you know?
Jan 12th
Jan 12th
Mam ochotę teraz na lekkie zdjęcia takie jak widziałem na tumblr Anny Szczekutowicz. Dawno nie widziałem tylu ciepłych jasnych i kojących obrazów. Spacer z psem o 7 rano dobrze robi.
Jan 12th
Jan 11th
2 notes
Jan 10th
Rukasz realizuje ‘dorosłe’ zakupy - coś do spania wygodnego i nie spadania zeń - łóżko duże. Rukasz odda swoją zieloną sofę jeżeli tylko ktoś po nią przyjedzie i sam sobie zniesie na dół. Rukasz spłaca aparat - postanowiłem, że skoro dzisiaj totalnie z dupy wyszedłem z dołka finansowego w którym byłem przez ostatni jakiś czas i mam tyle pieniędzy żeby spłacić aparat za jednym...
Jan 10th
Sesja z dalmatyńczykiem. Ale jassssda!
Jan 10th
Więc tak.
Blisko. Cicho i blisko. I niech tak zostanie jeszcze przez chwilę. Tutaj wszystko jest inaczej. Znowu w mieszkaniu jest ciepło.
Jan 9th
Powinny być takie na żywo. →
Jan 7th
Polubiłem samochód. →
Dawno nie polubiłem tak bardzo jakiegoś samochodu. Tym razem padło na Opla Signum. Taka vectra tylko szybciej, dynamicznie, w środku ciszej i podobno ogolnie lepiej sie prowadzi. Szczegolnie fajny ze można go wyrwać za 15 tysięcy PLN po przeliczeniu z jewro ofkors. Trzeba było olać aparat i obiektywy i kupić sobie naprawde fajny samochód.
Jan 7th
“Roses are red, violets are blue, I’m schizophrenic, and so am I.”
– Oscar Levant
Jan 7th
Chyba lubię jednak papierosy. Od czasu do czasu. Czasem nie w porę. Chyba ten dym przyciąga. To trochę jak z ogniem. Dobre myśli. Zaczyna się dobry czas. Fotograficznie. Pokażę coś niedługo. We wrześniu będzie wystawa.
Jan 7th
“Dyplomacja to sposób głaskania psa tak długo, aż kaganiec będzie gotowy.”
Jan 7th
Jan 6th
Stay.
Stay up all the time you have, never miss anything, catch moments, stay put, inhale & exhale the reality. Try, taste, encounter. One can never think of a perfect solution. Me personally, never even tried to find one, never managed to sacrifice anything to get it. I always wanted solutions here and now. And so I am, here, now, on the verge of solitude, real. First came to me that I tend to...
Jan 5th
Dzieje się coś niezwykłego. Jade na basen, wstalem i widze wschod slonca. Dni są podobno coraz dłuższe. Ok, moze i jest pizgawa na poziomie - 14stopni ale i tak juz na pewno za dwa trzy miesiące rano będzie jasno i ciepło. Biegne na basen.
Jan 5th
Jan 2nd
Jan 2nd
Już w domu.
Już. Niepokój.
Jan 2nd
Blur.
Rozmycie. Mam takiego podłego blurra na wszystkim, absolutnie wszystkim. Przestrzeń pełna światła. Ciepły kąt gdzie można naprawdę dotykać drugiej osoby. Chodzi o ciszę i spełnienie. Chodzi o pewne wyuczone bezpieczeństwo. To miejsce jest jest już przestrzeń teraz potrzeba zrozumienia.
Jan 2nd
Ojapierdole... →
Lublin ma piękne logo.
Jan 2nd