na 5tym roku. po przejściach. chociaż cały ten rok to przejście.
od. przez. do.
jest teraz dużo pracy. od ostatnich 9 dni sypiam po 4 - 5 godzin. stale biegnę ze spektaklu na spektakl. w weekendy dla odmiany spię mniej. wcześniej zaczynam dzień od malowania. miesiące od połowy sierpnia zlały się w jedną całość.
maluję ostatnio bardzo duzo. odkryłem w sobie nową pasję. najwięcej operują bielą.
już jakieś 300m2 podłogi plus pewnie drugie tyle ścian. zmywam, wkręcam, skręcam, wbijam.
jednego dnia tuż przed tym idiotycznym egzaminem zamknąłem się na kilka godzin i zbudowałem ten nieszczesny łuk cykloramy. dało więcej radości niż niejedne zdjęcia
A z wczoraj:
Tatr tańca mnie chyba zawstydza. Chyba bo o ile umiem znajdować w nim te wszystkie sensy to nie chcę. Zawstydza w zasadzie głównie dlatego, że wygląda na to że jestem jednym z nielicznych niepodniecających się butoh i że jest presja na szukanie. Na całym festiwalu jedynie Mikołajczyk zaskoczył i zainteresował. Może dlatego, że jeszcze pamiętam o co chodziło w balecie.