mózg odpada.
Najpierw nad ranem sztuczne kwiaty. Potem trochę zabawy z jazdą po mieście. Szybkie spotkanie z lekarzem. Zdjęcia. Jednak jeszcze żyje. Chociaż ostatnio 20 i same mi sie oczy zamykają. Więc szybko, dobranoc i biegiem do łóżka.
Corsa po szybkiej wizycie w warsztacie ma nowe ciuchutkie serce, wspaniale.